Kooperacyjny trening medyczny 0
Kooperacyjny trening medyczny

Kooperacyjny trening medyczny 

Kiedy słyszy się o kooperacyjnym trening medycznym, często kojarzy się on z pracownikami zoo, którzy trenują z dzikimi zwierzętami w celu przyzwyczajenia ich do zabiegów. Foki otwierają pyski i pokazują zęby, goryle podają kończyny, po czym otrzymują nagrodę. Dlaczego nie wykorzystać technik stosowanych przez opiekunów zwierząt do przyzwyczajenia naszych psów do zabiegów pielęgnacyjnych? W ten właśnie sposób powstał kooperacyjny trening medyczny. 

Na czym polega kooperacyjny trening medyczny ?

Zabiegi pielęgnacyjne mogą powodować u psów stres, frustrację czy strach. Kooperacyjny trening medyczny pozwala wypracować między opiekunem a psem niewerbalny dialog, w którym to pies decyduje o tym, czy zgadza się na czynności, które chce wykonać opiekun, czy też nie.  Przy pomocy tej metody zabiegi takie jak smarowanie fałdek i nosa balsamem, czesanie czy czyszczenie uszu przestają sprawiać pupilowi dyskomfort. Jest to długi proces, który wymaga od nas cierpliwości i umiejętności odczytywania sygnałów, które wysyła do nas pies. Regularnie prowadzony trening kooperacyjny pomaga zbudować pewność siebie psa, wpływa na jego samopoczucie, dzięki czemu pielęgnacja przestaje być koszmarem zarówno dla czworonoga, jak i jego właściciela.

 Jak przeprowadza się kooperacyjny trening medyczny?

Bazą kooperacyjnego treningu jest nauczenie psa opierania brody na naszej dłoni, leżenia nieruchomo na boku lub wchodzenia przednimi łapami na podwyższenie. Jeśli pies trwa w pozycji znaczy, że mówi tak i możemy kontynuować czynności. Gdy pies przerwie pozycję jest to komunikat oznaczający „nie” i natychmiast przerywamy czynność. 

Cały trening kooperacyjny trzeba rozbić na wiele etapów, 

  • nauczenie pozycji, 
  • nauczenie tego, że  pies może zadecydować o przerwaniu treningu,
  • oswojenie psa z dotykiem w okolicach łap, uszu, oczu, ogona czy zębów, 
  • wprowadzenie i oswojenie pupila z niezbędnymi akcesoriami takimi jak szczotka.

Należy pamiętać, że nie należy się denerwować gdy pies odmówi nam kontynuacji treningu. Zdecydowanie lepiej sprawdzają się krótkie sesje ćwiczeniowe. Warto więc zaplanować je tak, by były regularnie, ale trwały tylko kilka-kilkanaście minut. Nie można zapomnieć o aranżacji środowiska, zdecydowanie przyjemniejsze do nauki będzie spokojnie miejsce bez zbędnych rozproszeń. Prędkość nauki takiego treningu zależy od bardzo wielu czynników – nastroju psa, zaspokojenia jego potrzeb i relacji pomiędzy psem a opiekunem. Dając zwierzętom poczucie bezpieczeństwa i odpowiednio nagradzając osiągniemy to, że pies znacznie rzadziej będzie odczuwał potrzebę przerywania czynności pielęgnacyjnych. Wybór to czynnik, który pozwala odróżnić trening kooperacyjny od przyzwyczajania psa do dotyku i zabiegów bez pytania o jego zdanie. Jeśli nie umiemy odczytywać sygnałów wysyłanych przez psa, który nie czuje się komfortowo, możemy zmusić psa, który nie chce być poddany zabiegowi do eskalacji wysyłanych przez niego sygnałów. Pozostawienie psu wyboru jest bardzo ważnym aspektem w życiu psa, który jest całkowicie zależny od swojego opiekuna, mając w życiu bardzo dużo kontroli i mało wyboru. Każda możliwość wyboru, jaką dajemy naszemu psu jest wzmacnia i buduje jego pewność siebie. Gdy pies ma możliwość jasnego zakomunikowania swoich potrzeb, kooperacyjny trening medyczny pozytywnie wpływa na więź między opiekunem a podopiecznym, oraz na jakość komunikacji między nimi. Podczas całego treningu nie należy używać werbalnej komunikacji z psem, ponieważ wydawanie komend obniża dobrowolność uczestnictwa psa w ćwiczeniu. Należy skupić się na komunikacji niewerbalnej. Zaproszeniem do takiego treningu może być wyciągnięta ręka, na którą pies może położyć brodę albo kocyk, na którym uprzednio nauczył się kłaść.

Co, jeśli musimy wykonać zabieg i nie mamy możliwości zapytania psa o zgodę?

Oczywiście zdarzają się sytuacje, że niektóre czynności trzeba wykonać, mimo że pies może nie mieć na to ochoty. Takim wydarzeniem może być np. zaszczepienie psa u weterynarza. Wtedy należy tak zorganizować sytuację, by w jak najmniejszym stopniu wyglądała jak kooperacyjny trening medyczny, a jeśli to możliwe nie przypominała go wcale. Dzięki temu unikniemy regresu w treningu.



Komentarze do wpisu (0)

Blog - Dbam, naturalnie!
Psia pielęgnacja, psie nowinki i psie ciekawostki by Doganica
Rasa psa lhasa apso

Pochodzące z Tybetu kilkukilogramowe psiaki były niegdyś psami stróżującymi. Ta cecha pozostała w nich nadal. Są to wesołe, niezwykle mądre psy, które zrobią wiele, by zadowolić swojego opiekuna. Często mylone z shih tzu, ale są od nich nieco wyższe i mają dłuższą kufę. Pierwszy człon nazwy rasy „lhasa” to nazwa stolicy Tybetu. Początki lhasa apso sięgają 2000 lat wstecz. Wierzono, że są wcieleniem zmarłych mnichów. Hodowane były przy buddyjskich świątyniach, jednak nie można było ich sprzedawać. Podarowane w prezencie, jako wyraz uznania, trafiały na dwory bogatych kupców, arystokracji czy do pałacu cesarza. Pełniły funkcję psów do towarzystwa oraz psów ostrzegających przed niebezpieczeństwem. Wierzono, że przynoszą szczęście domowi, w którym żyją. 

Kooperacyjny trening medyczny

Kiedy słyszy się o kooperacyjnym trening medycznym często kojarzy się on z pracownikami zoo, którzy trenują z dzikimi zwierzętami w celu przyzwyczajenia ich do zabiegów. Foki otwierają pyski i pokazują zęby, goryle podają kończyny, po czym otrzymują nagrodę. Dlaczego nie wykorzystać technik stosowanych przez opiekunów zwierząt do przyzwyczajenia naszych psów do zabiegów pielęgnacyjnych? W ten właśnie sposób powstał kooperacyjny trening medyczny.

 

Jak poradzić sobie z zaciekami pod oczami naszego psa?

Zauważyłeś, że twój pies ma załzawione oczy, a pod nimi tworzą się ciemniejsze zacieki? Sierść stała się przyżółcona, a może nawet brązowa? Zacieki pod oczami to problem, który może być zmorą dla opiekunów psów o jasnej szacie. Tak naprawdę mogą pojawić się u wszystkich psów, niezależnie od odcienia sierści. Najczęściej występują u ras tj. shih-tzu, maltańczyk czy york jednak nie oznacza to, że te razy „tak mają” i nie należy nic z tym robić. Faktycznie, często przebarwienia te nie są powodem do dużych zmartwień, ale warto to sprawdzić.

 

Rasa psa mops

Chyba nie ma osoby, która nie uśmiechnie się na widok psa tej rasy. Choć na pierwszy rzut oka, mopsy mogą wydawać się wiecznie zmartwione tak naprawdę to niezwykle wesołe, żywe i towarzyskie psiaki. Ich pochodzenie nie jest do końca znane. Wiadomo jednak, że dotarły do nas z Chin. Były to psy należące do cesarza i członków jego rodziny. Posiadanie psa tej rasy było wielkim przywilejem. Przybyły do Europy najprawdopodobniej ok. 1500 roku razem z holenderskimi kupcami. Stały się wtedy ulubieńcami europejskiej arystokracji.

Jak dbać o psie oczy?

Nasze psy mają gorszą ostrość widzenia niż my i to nawet do 8 razy! Poza tym nie rozróżniają ani koloru zielonego, ani czerwonego, a pozostałe barwy widzą mniej intensywnie. Jednak w odróżnieniu od nas, dużo lepiej widzą po ciemku. Choć zmysł wzroku nie jest dla psa najważniejszy, to jednak o psie oczy trzeba dbać, by nasi podopieczni mogli cieszyć się zdrowymi oczami przez długie lata.

A czy Twój pies ma dobrego nosa?

Natura wyposażyła naszych czworonożnych przyjaciół w niemal idealny zmysł węchu. Jeśli masz psa, być może zauważyłeś już, że potrafi on wyczuć coś dużo wcześniej od Ciebie. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak funkcjonuje jego nos? Jak o niego dbać, żeby służył psu jak najdłużej? Kiedy wiadomo, że dzieje się coś niedobrego i jak sobie z tym radzić? Dzisiaj postaramy się odpowiedzieć na wszystkie nurtujące cię pytania.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl